Magiczny Schulz w Teatrze Polskim

W piątek 8 czerwca na Scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego Teatru Polskiego odbędzie się premiera spektaklu pt. Xięgi Schulza na motywach twórczości Brunona Schulza, w reżyserii Jana Szurmieja.

Twórczość Brunona Schulza jest dużym wyzwaniem dla sceny teatralnej, przede wszystkim ze względu na swą awangardowość i niejednoznaczność, przy czym pozostawia ogromne pole dla wyobraźni. A gdy za Schulza bierze się tak wybitny reżyser jak Jan Szurmiej oraz scenograf Wojciech Jankowiak – spektakl nie może należeć do zwyczajnych.

Tak też zadziało się w tym przypadku – muzyka, śpiew, taniec, chór, akrobacje cyrkowe, rozbudowane sceny zbiorowe, barwne kostiumy, ruchoma scenografia, multimedia – to tylko część elementów, które składają się na wielowymiarowość i ogrom tego spektaklu. A wszystko po to, by widz mógł wejść, wniknąć, a może nawet zatopić się w intrygującym, onirycznym świecie Schulza oraz przyjrzeć się jego nieszablonowej wyobraźni. Scenariusz powstał na podstawie opowiadań ze zbiorów Sklepy Cynamonowe i Sanatorium pod Klepsydrą oraz grafik ze zbioru Xięga bałwochwalcza.

Ogromną rolę w spektaklu odgrywa muzyka. Część twórczości Schulza, została przerobiona przez Szurmieja i Marcina Partykę – kompozytora, aranżera, na songi. Jest też chór, na kształt chóru greckiego, który pełni funkcję narratora, komentuje i opowiada.

Reżyser wykorzystuje wiele form przekazu i bawi się nimi. Ruch sceniczny czasem przekształca się w taniec, a czasem w pantomimę. Kolorowe kostiumy, stworzone przez Martę Hubkę, wprost wirują na scenie, a całość tworzy spójny obraz, którego odbiór zaspokaja zmysł estetyczny widza. Ten spektakl po prostu trzeba zobaczyć.

Data premiery jest połączona z jubileuszem Dariusza Bereskiego, który 8 czerwca 2018r. obchodzi 30-lecie pracy artystycznej. W Xięgach Schulza wciela się w rolę Józefa, czyli alter ego samego autora, na zmianę z Krzysztofem Kulińskim (gościnnie).

Więcej informacji, repertuar i ceny biletów dostępne są na stronie www.teatrpolski.wroc.pl

Katarzyna Polińska

fot. TPL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.