Skradziony rower po kilku dniach został odnaleziony na jednym z portali internetowych

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o paserstwo rowerowe. Wpadł on w chwili, gdy oferował rower do sprzedaży. Nie wiedział tylko, że próbuje sprzedać jednoślad … jego właścicielce, a obok niej stoi policjant pionu kryminalnego. Po chwili miał już kajdanki na rękach. O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.


                                                                                       źródło fot.: pixabay.com

Mieszkance wrocławskiej Leśnicy skradziono rower. Wartość jednośladu została oszacowana na 1000 złotych. Kilka dni po tym zdarzeniu, kobieta rozpoznała swoją własność na popularnym portalu z ogłoszeniami sprzedaży. W ofercie były zdjęcia roweru i kontakt do sprzedającego. Rower miał cechy charakterystyczne bez wątpienia wskazujące, że jest to właśnie ten skradziony kilka dni temu. Kobieta poszła od razu do policjantów z Komisariatu Wrocław –  Fabryczna i opowiedziała funkcjonariuszom o okolicznościach sprawy.

Najprostszym sposobem ujęcia sprawcy zdarzenia, było zatelefonowanie do sprzedającego i umówienie spotkania. Tak się też stało. Jeszcze tego samego dnia kobieta czekała na sprzedającego w umówionym punkcie. Towarzyszyli jej jednak policjanci pionu kryminalnego.

Kobieta była nieco zdenerwowana rolą, jaką musi odegrać, ale wspierali ją doświadczeni funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław Fabryczna. Kolejni policjanci, tym razem z Wydziału Prewencji i Patrolowego, czekali w odpowiedniej odległości na wypadek, gdyby osoba podjęła ucieczkę, lub była agresywna.

Po chwili na miejscu pojawił się 33-letni mężczyzna. Rower, który zaoferował do sprzedaży,  właścicielka rozpoznała bez najmniejszych wątpliwości. Zakomunikowała to policjantom umówionym sygnałem. Zaskoczony nagłym obrotem sprawy mężczyzna został zatrzymany. Po zakończonej akcji, kobieta podziękowała funkcjonariuszom za pomoc.

Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego mężczyzna usłyszał już zarzut paserstwa, za co grozić mu może kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP we Wrocławiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.