166 lat Dworca Głównego

Dworzec Główny PKP we Wrocławiu kończy dziś 166 lat. 10 września 1855 roku wylano pierwsze fundamenty pod budynek, który dziś jest chyba najbardziej charakterystyczną budowlą naszego miasta.

Pierwsze niezależne linie kolejowe kończące się we Wrocławiu powstały w latach 40. XIX wieku. Najważniejszym wówczas dworcem był Dworzec Górnośląski przy ul. Małachowskiego, zbudowany w latach 1841-1842. Kiedy jednak w 1853 roku zdecydowano o budowie linii kolejowej z Wrocławia do Poznania i Głogowa, wiadomo było już wówczas, że jest on za mały. Dlatego postanowiono o budowie nowego, bardziej okazałego budynku, który dodatkowo miał pomieścić pomieszczenia administracyjne kolei.

Budowę rozpoczęto 10 września 1855 roku i trwała dwa lata. Projektantem był Wilhelm Grapow, architekt królewski Kolei Górnośląskich. Już w 1856 r. cały budynek zadaszono i pokryto blachą cynkową, 1 października 1857 r. główny dworzec Kolei Górnośląskiej i Wrocławsko-Poznańsko-Głogowskiej został ukończony, a 12 października uruchomiono ruch kolejowy.

Jak wylicza Grapow, przy budowie dworca pracowało średnio 250 murarzy. Zużyto:

  • 1300 prętów sześciennych granitu,
  • 6 774 000 cegieł pełnych,
  • 94 000 cegieł dziurawek,
  • 120 000 kształtówek,
  • 124 600 stóp sześciennych wapna,
  • 1100 ton cementu portlandzkiego,
  • 425 ton gipsu,
  • 2333 prętów sześciennych piasku.

Dworzec kosztował 449 000 talarów, nie licząc umeblowania i oświetlenia, na które wydano 26 400 talarów.

Największy w Europie

Pierwotna hala peronowa znajdowała się na miejscu dzisiejszego głównego hallu rozrządowego. Hall, długi na 600 stóp pruskich (około 200 m) był w owym czasie wraz z budynkiem dworcowym największą tego typu budowlą w Europie. Dwukondygnacyjny dworzec miał trzy ryzality z podcieniami przeznaczonymi na podjazdy dla dorożek. Przy bocznych wejściach znajdowały się ekspedycje bagażu, telefon i telegraf. W budynku dworca naprzeciw centralnego ryzalitu mieściła się restauracja z przyległym mieszkaniem restauratora, rozmieszczone symetrycznie poczekalnie III, II i I klasy oraz dla członków rodziny królewskiej (z osobnym korytarzem prowadzącym na peron). Na piętrze mieściły się biura i dwa mieszkania dla zawiadowców, ponadto mieszkanie dyrektora kolei.

Naprzeciw budynku dworca znajdował się aż do II wojny światowej niewielki cmentarz żydowski, dziś na tym częściowo zabudowanym miejscu jest m.in. kort tenisowy.

Rozbudowa 1899-1904

W miarę rozwoju miasta wzrastało zapotrzebowanie na zwiększenie liczby pociągów przejeżdżających przez Wrocław. W latach 1899-1904 dworzec rozbudowano według projektu Bernarda Klüschego. Znajdujące się na południe od dworca kolejowe składy węgla zlikwidowano i na ich miejscu wybudowano pięć nowych peronów. Pierwsze cztery perony połączono halą peronową. Peron piąty przylegał tylko do pojedynczego toru i nakryty był własnym dachem. Osobna, znacznie mniejsza hala peronowa powstała nad wschodnim odcinkiem peronów, przeznaczonym na obsługę wagonów pocztowych.

W czasie przebudowy, w lipcu 1903 r., Wrocław nawiedziła wielka powódź, podczas której – według przekazów – po dzisiejszej ul. Piłsudskiego i po placu przed dworcem pływano łodziami. Wydarzenie to jednak nie wpłynęło w znaczniejszym stopniu na realizację przebudowy.

Hala peronowa

XX wiek

W czasie II wojny światowej pod powierzchnią placu przed dworcem wybudowano betonowe składy i schrony, które przez pierwsze pół wieku po wojnie były zamknięte. Dopiero pod koniec XX wieku zaczęły być one wykorzystywane na większą skalę, m.in. na potrzeby drobnego handlu. Uszkodzenia, których dworzec doznał w czasie wojny usuwano do 1949 roku; kolejny remont przeprowadzono w 1960 – wiązał się on z przebudową części elewacji oraz z częściowym usunięciem secesyjnych ozdób na korzyść modnego w tamtym okresie wystroju.

Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku odnowiono dach hali peronowej, a później pomalowano elewację budynku wejściowego. Wyremontowano też główne dojście do peronów, otwierając przejścia do równoległego, nieczynnego tunelu bagażowego.

W lipcu 1997 r., podczas powodzi tysiąclecia zalana została cała ul. Piłsudskiego wzdłuż dworca, ale ułożone tam worki z piaskiem nie przepuściły wody – ruchu kolejowego nie wstrzymano.

Ostatni remont

W latach 2010-2012 przeprowadzono generalny remont dworca, który ponownie otwarto 1 czerwca 2012 roku. Dworzec zyskał wówczas swój charakterystyczny kolor.

Filmowe historie

W 1967 roku kręcono na peronach dworca 12. odcinek serialu „Stawka większa niż życie”, w 1980 r. powstawał tu film „Mniejsze niebo”, którego akcja toczy się na dworcu kolejowym. W filmie „Ajlawju” z 1999 Adaś Miauczyński kilkakrotnie podróżuje pociągiem relacji Wrocław Główny-Łódź Kaliska. Dworzec widzimy też m.in. w „Komedii małżeńskiej”.

Dworzec zapisał się również na smutnej karcie filmowej historii. 8 stycznia 1967 roku wracający z planu zdjęciowego filmu „Morderca zostawia ślad” kręconego we Wrocławiu Zbigniew Cybulski usiłował na III peronie wskoczyć do ruszającego pociągu – nie udało mu się – aktor z ciężkimi obrażeniami został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.

W 30 rocznicę wypadku, 8 stycznia 1997 roku reżyser Andrzej Wajda odsłonił na peronie pamiątkową tablicę wmurowaną w posadzkę.

Na dworzec do kina

Od 1947 (z krótkimi przerwami) funkcjonowało w budynku dworca bardzo popularne kino dworcowe. W ciągu ponad 60 lat jego działania przewinęło się przez nie ponad 7 milionów widzów. Wielu podróżnych do dziś wspomina swoje pobyty w nim. Było to ostatnie kino dworcowe w Europie.

W latach 2002-2005 kino „Dworcowe” wyświetlało filmy erotyczne. Później, na krótko nazwa kina zmieniona została na „Dworcoffe” i wyświetlano tu dzieła młodych twórców z łódzkiej Wyższej Szkoły Filmowej i Mistrzowskiej Szkoły Andrzeja Wajdy. W 2007 kino zostało zamknięte, ale ponownie otwarto je w czerwcu 2008. W marcu 2010, z powodu rozpoczynającego się generalnego remontu i przebudowy Dworca Głównego, kino dworcowe zostało zamknięte na zawsze.

Dziś Dworzec Główny PKP we Wrocławiu jest jednym z ważniejszych miejsc przesiadkowych w Polsce. Możemy stąd dostać się również szybko i bezpiecznie do Czech i Niemiec. Zatem dokąd dziś się wybierzecie? Szerokiej drogi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.