Trzy polskie regiony z szansami udziału w górniczych projektach transformacyjnych

Wielkopolska i Dolny Śląsk uzyskały poparcie rządu ws. dołączenia do inicjatywy regionów górniczych w okresie transformacji. Dotychczas z polskich regionów inicjatywa obejmowała tylko Śląsk. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmuje Komisja Europejska.
                                                                                            fot.: pixabay.com
Chodzi o uruchomioną pod koniec ub. roku platformę mającą ułatwić tworzenie projektów i długoterminowych strategii, a w przyszłości – specjalnego wsparcia finansowego na przechodzenie z gospodarki opartej na paliwach kopalnych na gospodarkę bardziej zrównoważoną. Z wstępnych szacunków resortu energii wynika, że tylko w woj. śląskim na zgłoszone do tej pory projekty potrzeba 2 mld zł, a kwota ta będzie rosła wraz z postępem prac.
Jak podkreślił w rozmowie z PAP wiceminister energii Tomasz Dąbrowski, na razie platforma to „ćwiczenie”, które zmusza uczestników, żeby pokazać, jakie projekty chcieliby realizować, pokazania ich perspektywy, zakresu i potrzeb finansowych. „Wielkopolska i Dolny Śląsk zgłosiły akces do nas, jako do Ministerstwa Energii, że chcą przystąpić do platformy, a my poparliśmy te oczekiwania” – powiedział Dąbrowski. Ostateczną decyzje w tej sprawie podejmuje Komisja Europejska.
Obecnie prace pilotażowe Komisji obejmują 13 regionów, w tym Śląsk. Jak wyjaśnił wiceszef resortu energii, zebrane informacje będą bardzo przydatne.
Po pierwsze w momencie, kiedy będzie trzeba podejmować decyzje o zmianie przeznaczenia środków z obecnej perspektywy unijnej (2014-2020), będziemy mieli przygotowane projekty, które mogą być sfinansowane. Dzisiaj jest to niemożliwe ze względu opis programów operacyjnych: zarówno krajowego programu Infrastruktura i Środowisko jak i regionalnych. „To jest wiedza, która jest potrzebna Komisji, żeby dokonać zmiany, która jest już celowana i zapewni efektywne wydatkowanie środków” – zaznaczył wiceminister.
Ponadto, jak wyjaśnił Dąbrowski, pokazanie projektów z ich horyzontem czasowym pozwoli na uwzględnienie ich w nowej perspektywie finansowej (po 2020 r.) w odpowiedniej „przegródce”.

Według wiceszefa resortu energii, ta „przegródka” to na razie postulaty ze strony Parlamentu Europejskiego, który chce stworzenia funduszu w kwocie prawie 5 mld euro. Pieniądze byłyby przeznaczone przede wszystkim na projekty transformacyjne. Dąbrowski zauważył, że jak dotąd nie przedłożono tego Komisji Europejskiej, ale unijny komisarz ds. działań klimatycznych i energii Miguel Arias Canete powiedział, że chciałby, „aby inicjatywa wykraczała poza kadencję obecnej Komisji”.

„Odbieram to jako wyraźną zapowiedź, że KE chciałaby też znaleźć w nowych wieloletnich ramach finansowych (budżet UE – PAP) odpowiednią szufladkę do tego, żeby tego typu projekty w następnej perspektywie finansować” – powiedział wiceminister.

Wyjaśnił, że liczba projektów się zmienia, ponieważ niektóre zostaną pogrupowane w większe, a kolejne są już na horyzoncie. „Wartość wszystkich projektów, które były zgłoszone przez Ministerstwo Energii i województwo śląskie – na razie nie uwzględnialiśmy potrzeb Dolnego Śląska i Wielkopolski, bo takowych fiszek nie mamy – to na ten moment ok. 2 mld złotych. Ale to jest wstępna kwota, ona na pewno będzie wzrastać w miarę jak będą się pojawiać kolejne projekty” – zastrzegł Dąbrowski.

Komisarz UE ds. działań klimatycznych i energii Miguel Arias Canete zadeklarował w trakcie jednej z debat na szczycie klimatycznym ONZ w Katowicach, że inicjatywa regionów górniczych w okresie transformacji jest dla KE długoterminową inwestycją w transformację na czystą energię. „Właśnie dlatego chcę, aby ta inicjatywa była kontynuowana poza mandatem tej Komisji” – oznajmił Canete.

Powiedział też, że chciałby żeby do 2021 roku było co najmniej 10 regionów górniczych z długoterminowymi strategiami przejściowymi, co najmniej 25 regionów korzystających z bezpośredniej pomocy Komisji i co najmniej 20 projektów w trakcie wdrażania.

Przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań i Energii PE Jerzy Buzek, który również brał udział w debacie, zaznaczył, że powinniśmy pamiętać, iż niegdyś wytwarzanie energii w „regionach węglowych” było silnie scentralizowane. „Od pełnej centralizacji w regionach górniczych do pełnej decentralizacji, do odnawialnych źródeł energii. To ogromne wyzwanie przed nami” – podkreślił europoseł. „Węgiel, zwłaszcza w skali globalnej, nie zniknie w ciągu jednej nocy. Potrzebujemy czasu, silnego politycznego zaangażowania, silnego finansowego wsparcia” – dodał.

Inny uczestnik debaty, wiceprzewodniczący Komitetu Regionów, Fin Markku Markkula powiedział, że kluczowe są oddolne inicjatywy. „Musimy podnieść cel ambicji wyżej niż dotychczas; rezultaty porozumienia paryskiego COP są niewystarczające, musimy wzywać do konkretnych działań, a platforma dla transformacji węglowej jest ich doskonałym przykładem” – ocenił.

Jego zdaniem, specjalne środki potrzebne są nie tylko 41 regionom, w których nadal prowadzi się wydobycie węgla, ale wszystkie innym, które używają tego surowca.

Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w 41 regionach, w 12 państwach, wciąż wydobywany jest węgiel. W przemyśle górniczym bezpośrednio zatrudnionych jest około 240 tys. osób. Tymczasem UE zobowiązała się do zmniejszenia do 2050 r. emisji gazów cieplarnianych do 80 proc. poziomu z 1990 r., niedawno zaproponowała też długoterminową strategię na rzecz osiągnięcia Europy neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.