Tenis zawita do Wrocławia

Jerzy Janowicz podczas konferencji prasowej – źr. wroclawopen.com

Wrocław Open 2017 z Jerzym Janowiczem i Hubertem Hurkaczem! Turniej odbędzie się w dniach 27 lutego – 5 marca w Hali Orbita. Wejście na teren zawodów za darmo.

Jerzy Janowicz, 26-letni łodzianin, który w 2013 roku dotarł do półfinału Wimbledonu, obecnie zajmuje 248. pozycję w rankingu ATP. Był już jednak 14. rakietą świata. Spadek w klasyfikacji spowodowany został kontuzją kolana, która wykluczyła tenisistę z gry w sezonie 2016. W tegorocznych rozgrywkach, choć nie osiągnął znaczących sukcesów, to pokazał się z bardzo dobrej strony. Między innymi stoczył zacięty 5-setowy bój z Chorwatem Marinem Cilicem (7. rakieta świata) w pierwszej rundzie Australian Open. Osiągnął także drugą rundę w Sofii (ranga 250), w której przegrał ze zwycięzcą turnieju – Grigorem Dimitrovem (6:4, 3:6, 5:7), obecnie 12. tenisistą na świecie.

– Z moim zdrowiem jest coraz lepiej, powoli wracam do żywych. Teraz trenuję we Wrocławiu, a w niedzielę lecę na challengera do Bergamo, gdzie mam nadzieję zagrać kilka meczów przed Wrocław Open. Nawierzchnia we Włoszech jest zbliżona do tej w hali Orbita, więc jestem optymistą – powiedział Jerzy Janowicz podczas wtorkowej konferencji prasowej we wrocławskim Hotelu Europejskim.

Drugim polskim tenisistą startującym w turnieju jest urodzony we Wrocławiu 20-letni Hubert Hurkacz, który otrzymał dziką kartę od organizatorów. Obecnie zajmuje 380. miejsce w rankingu ATP, choć w ubiegłym roku udało mu się dotrzeć do 329. pozycji. Jest złotym medalistą mistrzostw Polski seniorów, a w 2015 roku dotarł do finału gry podwójnej chłopców w Australian Open. Grał tam w parze ze Słowakiem Alexem Molčanem. Z dobrej strony pokazał się również podczas rozgrywek w Pucharze Davisa podczas meczu z Argentyną w 2016 roku, gdzie po obronieniu pięciu piłek meczowych wygrał z Renzo Olivo 4:6, 7:6(6), 6:4 (Argentyńczyk wówczas sklasyfikowany był na 167. pozycji). Natomiast w pojedynku z Niemcami udało mu się wygrać seta 6:1 z dużo bardziej doświadczonym, zajmującym niegdyś 18. pozycję na świecie Florianem Mayerem. Cały mecz zakończył się wynikiem 1:6, 7:6(8), 6:4, 7:5 dla Niemca.

– Bardzo się cieszę, że w moim rodzinnym mieście jest taki duży turniej. Jestem wdzięczny organizatorom za to, że kolejny raz dali mi dziką kartę i obiecuję, że dam z siebie wszystko – mówił z kolei Hubert Hurkacz.

Kto zagra?

Wrocławski turniej z rangi ATP Challenger zapewni zwycięzcy 110 punktów do rankingu, czek na 12 250 euro (z łącznej puli nagród 85 tys. euro) oraz odlaną z brązu statuetkę krasnala-tenisisty. Rozstawiony z numerem pierwszym został ubiegłoroczny deblowy zwycięzca turnieju, czyli Francuz Pierre-Hugues Herbert (obecnie 109. rakieta świata). Ma on na swoim koncie wywalczone wielkoszlemowe tytuły US Open 2015 i Wimbledon 2016. Oba w parze z krajanem, Nicholasem Mahutem. Na korcie zobaczymy także Słowaka Lukasa Lacko (104. pozycja ATP), Franzuca Paula-Henri Mathieu (102. ATP) oraz wracającego po kontuzji Austriaka Jurgena Melzera, który obecnie gra z zamrożonym rankingiem, ale w karierze najwyżej klasyfikowany był na 8. pozycji. W turnieju nie zobaczymy jednak broniącego tytułu Szwajcara Marco Chiudinelliego, który wygrał ubiegłoroczną edycją Wrocław Open.

Plan gier – LINK

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.